Menu

Blog_z_mojego_świata

Lifestyle, uroda, porady

Galaretka... do mycia!? Kupuję i testuję nowości od ziaji!

niesmiala8901

PhotoEditor_20190130_154745700

 

Parę dni temu przy wycieczki, trafiłam do sklepu firmowego ziaji. Tam moją uwagę zwróciła półka z najnowszymi świątecznymi produktami - Peelingami cukrowymi i... galaretkami do mycia!?

Choć scruby do ciała uwielbiam, to raczej ich nie kupuję - strata pieniędzy. Lepiej po prostu wymieszać cukier z odrobiną olejku i jakimś zapachowym dodatkiem np. kawą. Więc mimo pociągających zapachów pianek mashallow i piernika zrezygnowałam z zakupu.

Jednak galaretki do mycia bardzo mnie zaciekawiły. Galaretka!? Do mycia!? Jak do działa!? I to na dodatek o zapachu czekoladek!? Postanowiłam spróbować.

Kupilam wersję o zapachu nadziewanych pralinek, choć nie miałam okazji wcześniej sprawdzić zapachu, niestety nie bylo testerow. Postawiłam na przeczucie.

Niestety zapach mnie rozczarował. Kojarzy mi się  raczej z delicjami, a raczej ich tanią podróbką. Jest bardzo chemiczny i nietrwały. Sama konsystencja jest ciekawa - przypomina galaretkę lub gluta do zabawy. Po włożeniu odrobiny  pod strumień wody i roztarcu w dłoniach galaretka zaczyna sie pienić. Bardzo łatwo się nią umyć, ale zawarte w produkcie slsy mogą wysuszać skórę.

Podsumowujac galaretka do mycia ma zabawną konsystencję i łatwo się jej używa. Niestety zapach, o ktory głownie chodzi jest chemiczny i nietrwały. Sam produkt nie jest bardzo drogi, a opakowanie jest duże. Daje 2/5.

 

 

© Blog_z_mojego_świata
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci